Aktualności

Stellantis apeluje o regionalizację łańcuchów dostaw w UE

Pod koniec stycznia Komisja Europejska ma zaproponować wymogi dotyczące minimalnego udziału lokalnych części motoryzacyjnych w całym procesie produkcyjnym. Zdaniem przedstawicieli Stellantisa nowe regulacje powinny w możliwie największym stopniu promować firmy z regionu.

Po tym jak chińskie Ministerstwo Handlu poinformowało o rzekomym porozumieniu z UE w sprawie zobowiązań cenowych dla pojazdów elektrycznych importowanych z Państwa Środka, na tapet wrócił temat regionalizacji europejskich łańcuchów dostaw. Dynamika ekspansji chińskich marek na terenie Starego Kontynentu oraz toczące się rozmowy na temat zniesienia ceł i zastąpienia ich cenami minimalnymi sprawiają, że w niektórych państwach UE coraz więcej mówi się o znalezieniu alternatywnego rozwiązania, które promowałoby produkcję na miejscu.

Największą aktywność w tym zakresie wykazuje obecnie Francja, wspierana do pewnego stopniu przez Włochy, zaś według tamtejszej prasy szczególnie zaangażowany w przeforsowanie nowych zasad jest Stellantis. Francuski tygodnik ekonomiczny „La Tribune” poinformował, że grupa domaga się, by przynajmniej 80 proc. części wykorzystywanych w całym łańcuchu produkcyjnym – od tłoczenia aż po montaż – miało europejskie korzenie. Podobny wymóg tyczyłby się silników, zaś jeszcze bardziej restrykcyjne wymogi miałyby dotyczyć prac inżynieryjnych – 65 proc. z nich odbywałoby się w Europie. Według informacji, do których dotarło „La Tribune”, Stellantis chciałby wreszcie, by do 2030 roku „co najmniej 60 proc. ogniw akumulatorowych produkowano na terenie Unii”.

Progi wskazywane przez producenta są zbliżone do nieoficjalnej 75-proc. stawki popieranej przez francuski rząd, choć Paryż nie podał szczegółów dotyczących zakresu własnej propozycji. Ostrożniej do regionalizacji łańcuchów dostaw podchodzi Renault. Drugi z francuskich gigantów proponuje ustalenie wskaźnika „europejskości” na poziomie 60 proc. z wyłączeniem baterii.

Zdaniem serwisu Auto Infos postawa Renault jest wynikiem kalkulacji związanych z lokalizacją części zakładów w Turcji oraz Maroku, ale także współpracy producenta z Geely. Inicjatywa Francji oraz tamtejszych firm motoryzacyjnych może jednak spełznąć na niczym; w opozycji do pomysłu stoją bowiem Niemcy w dużej mierze uzależnieni od globalnych operacji. Niewykluczone, że 28 stycznia KE rozjaśni nieco sytuację.  

Fot. Stellantis

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Liderzy elektromobilności: BYD na świecie, VW w Europie
Redakcja
13/2/2026
Aktualności
Nowy salon PIA w stolicy już otwarty. Obiekt Porsche ma ponad 4 tys. m² powierzchni
Redakcja
12/2/2026
Aktualności
Cupra Tavascan zwolniona z ceł importowych
Redakcja
11/2/2026
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.